Samiec Twój wróg? O męskich konopiach

“Czy to płaskoń? Rwać?” – takie pytania coraz częściej pojawiają się na forach konopnych rolników. W większości przypadków na pytanie “co robić?” najlepsza odpowiedź brzmi: NIC

Chłopiec (lewo) i dziewczynka (prawo) – dajcie jednym i drugim żyć! 🙂

Pośród konopnych rolników bardzo niewielka grupa może korzystać z doświadczeń ubiegłych sezonów – większość dopiero rozpoczyna swoją przygodę, stąd ogrom pytań. Jedno z nich dotyczy osławionych “płaskoni”, czyli roślin męskich. Tu należy się słowo wyjaśnienia. Albo trzy.

Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie PO CO UPRAWIAMY konopie. Usuwanie płaskoni ma znaczenie wyłącznie w dwóch, dość szczególnych przypadkach. Przede wszystkim rośliny męskie usuwa się na plantacjach nasiennych, tj. takich, z których plony wykorzystywane są jako materiał nasienny na następne pokolenia, czyli tzw. kwalifikowany materiał siewny. Jeśli nie wiesz, czy Twoja plantacja jest przeznaczona na materiał siewny, to oznacza, że odpowiedź brzmi NIE – produkcja kwalifikowanego materiału siewnego odbywa się w kontrolowanych warunkach na zlecenie niewielkiej liczby podmiotów. Drugi przypadek, gdzie wykształciła się praktyka usuwania męskich roślin, to tzw. “sensimilla”, czyli skopiowana z branży marihuanowej praktyka uprawiania wyłącznie żeńskich roślin w celu zwiększenia zawartości kannabinoidów. Taka technika ma sens tylko i wyłącznie przy odmianach dwupiennych, czyli rozdzielnopłciowych. (pomijamy tu kwestię ryzyka, jakie niesie ze sobą taka praktyka – wzrost stężenia kannabinoidów oznacza również wzrost stężenia THC, a co za tym idzie usuwając płaskonie narażamy się na przekroczenie limitu 0,20%, co może oznaczać poważne problemy prawne).

Dalej, jak rozpoznać, czy uprawiamy konopie jedno- czy dwupienne? Przede wszystkim warto sprawdzić certyfikat materiału siewnego – dam znajdziemy informacje o nazwie odmiany, a internet szybko dopowie nam, czy jest to odmiana jednopienna czy dwupienna. Druga metoda – to wybrać się na pole 🙂 Odmiany jednopienne stanowią większość dopuszczonych do uprawy odmian z katalogu i na większości plantacji rosną właśnie jednopienne.

JEŚLI UPRAWIASZ JEDNOPIENNE KONOPIE NA ZIARNO, KWIATY LUB WŁÓKNO – DAJ SPOKÓJ PŁASKONIOM!

Usuwanie męskich osobników z plantacji jednopiennych, które NIE są przeznaczone na kwalifikowany materiał siewny to kompletnie bezsensowna praca. 99% osobników to hermafrodyty, które na jednej łodydze mają zarówno kwiaty męskie, jak i żeńskie, zatem tak czy inaczej całość zostanie zapylona. Uprawiasz na kwiaty CBD? Super – tak czy siak daj płaskoniom spokój 🙂 Rzekomy spadek stężenia kannabinoidów po zapyleniu to w dużej mierze mit. Znakomita większość materiału CBD na rynku to zapylone kwiaty jednopiennych odmian, zbieranych przed wykształceniem się ziarna.

W telegraficznym skrócie: jeśli nie wiesz, czy wyrywać płaskonie, to znak, że odpowiedź brzmi NIE.

(Maciej Kowalski)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry