herbatka-konopna-cbda-kombinat-konopny

Czy herbata konopna może być alternatywą dla olejków CBD?

Któż z nas nie lubi wypić sobie dobrej herbatki? Niektórzy są fanami kwaśnych mieszanek z hibiskusem, inni stawiają na klasycznego earl greya, a od jakiegoś czasu grono zwolenników zyskują także napary z konopi. Oryginalne walory smakowe + źródło kannabinoidów. Na papierze wygląda to bardzo zachęcająco.

Rodzi się jednak pytanie: czy herbaty z suszu konopnego są w stanie być alternatywą dla olejków CBD i dostarczać naszym organizmom tego cennego związku?  Jak to jest naprawdę z konopnymi naparami?

Zanim odpowiemy sobie na te pytania, warto skubnąć trochę podstaw. Dla tych, którzy jeszcze tego nie wiedzą, informujemy: wbrew pozorom w konopiach prawie nie ma związku znanego jako CBD (kannabidiol).

Ale, że… jak to? Nie ma obaw, już wyjaśniamy: w świeżych kwiatostanach konopi w przeważającej większości znajduje się związek, o bliźniaczej nazwie, a mowa o CBDa.

Jest on kwasową formą CBD i żeby go „aktywować” do postaci, którą znamy z olejków, czy suplementów, musimy poddać rzeczone CBDa procesowi dekarboksylacji. W dużym uproszczeniu polega on na tym, aby wystawić świeży susz na działanie wysokiej temperatury. Właśnie dzięki obróbce termicznej CBDa przekształca się w dobrze znane nam CBD.

Ten temat został także szerzej opisany w jednym z wcześniejszych wpisów – gorąco zachęcamy do zapoznania się z nim – z niego dowiecie się też w jaki sposób zdekarboksylować konopny susz we własnej kuchni!

Często producent podaje nam na opakowaniu informację o tym, że kupujemy herbatkę z „wysoką zawartością CBD”, ale w rzeczywistości nie mamy żadnych szans na skorzystanie z tego kannabinoidu… bo go po prostu tam nie ma. Zamiast niego otrzymujemy CBDa, ponieważ w 99% przypadków susz takiej herbatki nie został poddany procesowi dekarboksylacji.

Drugą informacją, z którą trzeba się zapoznać w kontekście prozdrowotnego działania takich herbatek, jest fakt, iż większość kannabinoidów niemalże nie rozpuszcza się w wodzie. To chyba dobry moment, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, a zarazem odpowiedzieć na tytułowe pytanie – herbatka konopna nie jest w stanie dostarczyć naszemu organizmowi CBD i nie może stanowić alternatywy dla olejków… co nie znaczy, że nie warto pić konopnych herbatek!

Przede wszystkim takie napary mogą dostarczać nam niewielkich ilości wymienianego wcześniej CBDa, bo warto wspomnieć, że kwasowa forma kannabidiolu rozpuszcza się w wodzie nieporównywalnie lepiej niż CBD.

Co w takim razie potrafi kwas kannabidiolowy? Całkiem fajne rzeczy. W jednym z wniosków ze swojej pracy badawczej dotyczącej właśnie kwasu kannabidiolowego dr Daniele Bolognini sugeruje, iż „CBDa może okazać się skuteczniejszy od CBD w ograniczaniu objawów zawału mózgu, bólu, niepokoju i depresji”.

To daje podstawy, aby twierdzić, że sama w sobie herbatka konopna może być także świetną alternatywą dla melisy czy rumianku w momencie, kiedy potrzebujemy się zrelaksować i ukoić skołotane nerwy. Mało? Jedziemy dalej! Wykazuje ona także właściwości przeciwwymiotne – tutaj z kolei zyskujemy ciekawy zamiennik dla często parzonej na tę przypadłość mięty.

W kolejnej publikacji naukowej także pada bardzo ciekawa informacja: CBDa może oddziaływać nawet 100x silniej na receptory serotoninowe niż CBD! A to oznacza, że taka właśnie herbatka konopna może wspomagać funkcje regulacyjne organizmu – wiadomo bowiem, że właśnie gospodarka serotoninowa odpowiada m.in. za nasz nastrój, sen, apetyt i wiele innych ważnych spraw w naszych organizmach.

No i oczywiście, odbiegając od prozdrowotnych zalet picia wywarów z konopi, nie zapominajmy o ich walorach smakowych. Można powiedzieć, że to dość indywidualna kwestia i zapewne nie każdy zostanie ich fanem, ale jeśli ktoś już w nich zasmakuje, to nie będzie sobie wyobrażał dnia bez solidnego kubeczka takiego napoju.

Na koniec zamieszczamy jeszcze dobrą radę co do samego parzenia konopnego naparu: nie warto parzyć takiej herbatki zbyt długo. Z doświadczenia możemy powiedzieć, że nie warto trzymać konopi w naparze powyżej 5 minut – właśnie w tym czasie stężenie CBDa powinno być największe. Jeśli przetrzymamy susz w wodzie dłużej, możemy osiągnąć odwrotny efekt i poziom zawartości kannabinoidów zacznie maleć.

Skoro wiecie już trochę więcej o tym, dlaczego warto zainteresować się spożywaniem konopi właśnie w takiej formie, nie pozostało nam nic innego, jak zachęcić Was do sprawdzenia naszego najświeższego produktu, który umili Wam chłodne jesienne wieczory. Życzymy smacznej kawu… herbatki!

(Bartek Święcicki)


2 thoughts on “Czy herbata konopna może być alternatywą dla olejków CBD?”

  1. Witam,czy susz w herbatce ma taki sam stopień rozdrobnienia jak Wasz niedekarboksylowany susz z kwiatostanów konopnych sprzedawany w opakowaniach 50g-inaczej,prościej:czy to ten sam susz tylko zapakowany w torebki?
    Sprawa druga ważniejsza.Po co dekarboksylowac konopie włókniste i tracić w tym procesie CBDa i inne fitoskładniki ulegające w ten sposób rozkładowi.Tylko po to,żeby uzyskać 1-2% CBD,zamiast ok.3% wszystkich kanobinoidów.Co innego konopie indyjskie,gdzie jednak ważniejszy,dla ich charakterystycznego efektu:), jest THC od THCa.

    1. Maciej Kowalski

      Susz w herbatce jest bardziej rozdrobniony – natomiast odnośnie dekarboksylacji to mamy inne zdanie 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry