Kannabinoidy Prawo Wszystkie wpisy 16 marca 2023

Finola zamiast Rajana: dopłaty do uprawy konopi 2023

W dzisiejszym wpisie przedstawiamy ważne informacje dla konopnych rolników. Niestety, nie są to dobre wieści dla tych, którzy planowali przetestować odmianę Rajan – w 2023 Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie przewiduje do niej dofinansowań z powodu przytrafiających się jej regularnie przekroczeń dopuszczalnego poziomu THC. Dopłaty zyska za to Finola, która jeszcze do niedawna była na cenzurowanym z powodu przekroczeń poprzedniego limitu, wynoszącego wówczas 0,20%.

Temat przekroczeń wraca jak bumerang

Do znudzenia powtarzamy, że obecne restrykcyjne limity THC w konopiach włóknistych szkodzą całej branży. Dużym negatywnym skutkiem obowiązujących przepisów jest np. ograniczenie liczby odmian, które można legalnie uprawiać w naszym kraju. Jak na ironię, przekroczenia dotyczą w znacznej mierze rodzimego materiału siewnego – rolnik, który chciałby postawić na “krajowe nasiona” ryzykuje przekroczeniami dopuszczalnego poziomu THC.

Rajan to polska odmiana włóknistych konopi jednopiennych, wyhodowana w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich. Charakteryzuje się wysoką produkcją biomasy. Odmiana jest wpisana do katalogu odmian roślin uprawnych UE. Niestety, sam wpis do Europejskiego Katalogu Odmian nie jest tożsamy z tym, że nie napotkamy nieprzyjemności podczas kontroli naszego pola przez pracowników KOWR-u.

Powodem “ukarania” Rajana są przekroczenia kannabinoidu THC, a takowe niestety odnotowano w jego uprawach w 2021 i 2022 roku. Resort rolnictwa informuje, że ta odmiana nie kwalifikuje się do płatności bezpośrednich, a także obszarowych w ramach II filaru. Do łask (i dopłat) wraca za to Finola, która, dzięki zwiększeniu tego limitu do wartości 0,3%, znów jest w świetle prawa “bezpieczną” odmianą (pod warunkiem, że nie usuwamy męskich osobników). O tym dlaczego w Kombinacie Konopnym nie boimy się płaskoni przeczytacie w artykule: Samiec Twój wróg? O męskich konopiach.

finola
Finola na naszych polach

1% THC rozwiązaniem wszystkich problemów

Po raz kolejny podkreślamy: absurdem jest fakt, że o poziomie naturalnych fitozwiązków produkowanych przez konopie decyduje nie mający na ten temat żadnego pojęcia urzędnik. Wystarczy przecież kilka dni zmiennej pogody, aby rośliny w wyniku „stresu” zmieniły swój skład fitochemiczny, a tym samym zwiększyły produkcję kannabinoidów, w tym także THC.

Zamiast szarpać się z podnoszeniem limitów o „dziesiętne”, wystarczyłoby przecież ustalić poziom kannabinoidów w konopiach włóknistych na racjonalnym poziomie 1% – zdecydowanie poszerzyłoby to katalog dostępnych odmian, a rolnicy spaliby spokojniej, nie stresując się procesem pobierania próbek podczas kontroli.

Wydaje się jednak, że na taką zmianę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. A żeby sobie ten czas trochę umilić, warto sięgnąć po najbliższe naturze suplementy z Kombinatu Konopnego.

Autor: Bartek Święcicki

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze