Kannabinoidy 26 stycznia 2021

Mleko z CBD [eksperyment na życzenie akcjonariusza Kombinatu Konopnego]

Kannabinoidy nie rozpuszczają się w wodzie, za to świetnie rozpuszczają się w tłuszczach. Jak zatem jest z emulsją wodno-tłuszczową? Czy mleko się nada? Sprawdzamy!

Jeden z akcjonariuszy Kombinatu Konopnego zapytał niedawno, czy zagotowane z konopiami mleko będzie zawierało CBD. Wnioski z przeprowadzonego „na życzenie” eksperymentu są bardzo ciekawe, a przygotowane w ten sposób konopne mleko szybko zagościło w mojej codziennej diecie. 🙂

TEORIA

Przygotowanie „makumby”, czyli mleka z marihuaną, jest często stosowanym sposobem zagospodarowania liści i łodyg po domowej uprawie konopi indyjskich. Jak doskonale wie każdy, kto takiego specyfiku próbował – kannabinoidy tam zdecydowanie trafiają. Rozpuszczalność CBD i THC jest bardzo podobna, więc koncepcja wykorzystania mleka na bazie suszu CBD jest jak najbardziej zasadna.

Jedna rzecz, którą od razu na wstępie warto zaznaczyć, choć powtarzam ją w kółko przy każdej okazji – „susz CBD” nie zawiera CBD. Kannabinoidy w nieprzetworzonym suszu występują w formach kwasowych – podobnie jak w surowej marihuanie nie znajdziemy THC, tylko THCA, podobnie w suszu konopi włóknistych bez dekarboksylacji znajdziemy CBDA, którego działanie mocno odróżnia się od efektów CBD. Do celów niniejszego eksperymentu użyłem więc suszu dekarboksylowanego, standaryzowanego na ~2% CBD.


PRAKTYKA

Po pierwszych kilku chaotycznych eksperymentach, które potwierdziły intuicyjny kierunek, przeprowadziłem cztery kombinacje, których rezultaty przebadane zostały chromatograficznie i których wynikami chciałbym się tu podzielić.

We wszystkich przypadkach użyte zostało ekologiczne mleko krowie 3,8% tłuszczu – podejrzewać można, że mleko półtłuste również zda egzamin, acz prawdopodobnie nieco mniej wydajnie.

Powtarzane później na „mleku roślinnym” eksperymenty również przynosiły pożądane rezultaty, natomiast warunkiem jest możliwie wysoka zawartość tłuszczu. Najbardziej „tłusty” napój roślinny, jaki udało mi się znaleźć, zawierał nieznacznie powyżej 2% tłuszczu – odtłuszczone mleko się nie nadaje!

Do oddzielenia suszu od mleka wykorzystałem wszechstronny zaparzacz tłokowy za 30 zł, który z ręką na sercu polecam każdemu pasjonatowi domowego przetwórstwa konopi, choć podobnych rezultatów można byłoby się spodziewać przy użyciu zwykłego sitka kuchennego.

5 gramów konopi + 250 gramów mleka + gotowanie​

Pierwszy eksperyment wykonany został poprzez dodanie 1 czubatej łyżki dekarboksylowanego suszu konopnego do szklanki mleka. Całość gotowana była przez 5 minut, a następnie odcedzona, wystudzona i przekazana do analizy. Otrzymano łącznie 205 gramów naparu z 60 mg CBD. Smak nie zachwycał, ale tragedii nie było. 🙂

20 gramów konopi + 250 gramów mleka + gotowanie

W kolejnym podejściu postąpiłem analogicznie jak we wcześniejszym kroku, ale z użyciem 4 czubatych łyżek dekarboksylowanych konopi, otrzymując w efekcie 165 gramów mleka z 215 mg CBD. Smak był okrutny, choć możliwy do częściowego zamaskowania poprzez dodatek kakao i miodu.

20 gramów konopi + płukanie + 250 gramów mleka + gotowanie

Dla poprawy walorów smakowych, poprzedni krok został powtórzony z jedną istotną modyfikacją. Przed połączeniem z mlekiem, dekarboksylowane konopie zostały dwukrotnie przepłukane wrzątkiem. Gorąca woda wymywa z konopi „niepotrzebne” składniki jak m.in. chlorofil, które odpowiadają za nieprzyjemny smak, nie wpływa natomiast na zawartość kannabinoidów. Tak wypłukany susz został połączony z mlekiem i gotowany przez 5 minut.
Po filtracji otrzymałem 225 gramów napoju zawierającego 250 mg CBD o relatywnie znośnym smaku.

20 gramów konopi + 250 gramów mleka + noc w lodówce

Gotowanie mleka nie stanowi jakiejś większej filozofii – z ciekawości sprawdziłem jednak też, czy równie skuteczna okaże się „maceracja” na zimno. Susz konopny z mlekiem zostawiony został na 12 godzin w lodówce, a po filtracji otrzymano 225 gramów zielonego mleczka zawierającego 200 mg CBD.

WNIOSKI

Choć w pewnym sensie należało się tego spodziewać, to mimo wszystko prostota i skuteczność, z jaką w warunkach domowych bez żadnych inwestycji przygotować można mleko z CBD, jest zaskakująca. Korzystając z kupnego suszu, przygotowanie napoju zawierającego 100 mg CBD to koszt 4-5 zł , a w przypadku własnej uprawy praktycznie zerowy.


Z racji na paranoję strachu i niewiedzy, w jakiej żyją urzędnicy Ministerstwa Zdrowia i „eksperci” Głównego Inspektoratu Sanitarnego, nie mogę niestety powiedzieć „POLECAM!” – decyzję, co zrobić z przedstawioną wiedzą pozostawiam każdemu do podjęcia we własnym zakresie. 🙂

(Maciej Kowalski)

Subskrybuj
Powiadom o
24 komentarzy
Najnowszy
Najstarszy Najwięcej głosów
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł
4 miesięcy temu

Trzeba uwazac.

Zrobilem mleko z 30g suszu z allegro i chyba uzbierala sie w tym jakas pokazna dawka THC bo bylo ostro. Moglem przeliczyc, zanim sie nadzialem.

Łukasz
4 miesięcy temu

Witam. Pytanie, a nie lepiej zrobić tluszcz CBD. Np masełko podgrzane na małym ogniu z zdekarboksylowanym suszem cbd. A dopiero potem użyć go do zrobienia kakao na mleku. Wydaje mi się że poziomy uzyskanego preparatu będą znacznie wyższe. A tłuszcz konopny powinien fajniej rozłożyć smaki i poziomy kanabioidow. A piszę bo jestem ciekawy poziomu, analogicznego do testu opisanego wcześniej.
Pozdrawiam WTymSęk

Maciej Kowalski
4 miesięcy temu
Odpowiedź do  Łukasz

Oczywiście można – natomiast „parametry” szczególnie lepsze nie będą, a z racji na objętość materiału roślinnego potrzebne będzie duuużo tłuszczu, żeby w domowych warunkach cokolwiek odzyskać – dlatego w kuchni łatwiej użyć emulsji typu mleko (lub „mleko” roślinne)

Beata
10 miesięcy temu

Witam sprawdziłam rosół nie stracił smaku …. Pozdrawiam:)

Beata
10 miesięcy temu

Witam a ja bym ugotowała prawdziwy rosół będzie tłuszcz i smak, ale prawdziwy nie z torebki i dodatkiem konopi…. Gotuje rosół całą noc na maleńkim dochodzi a na mięsie takim żeby miało tłuszcz no i myślę, że będzie Oki doki…. Pozdrawiam

Maciej Kowalski
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Beata

Nie wiemy jak ze smakiem takiego rosołku, ale tak, kannabinoidy powinny w ten sposób przejść do wywaru 🙂

Marek
10 miesięcy temu

Śmietanka kremówka 30% lub 36% też się nadaje?

Maciej Kowalski
10 miesięcy temu
Odpowiedź do  Marek

Śmiało 🙂

K
11 miesięcy temu

Do mleka dodaję masło – podnosi zaw. tłuszczu, a jednocześnie poprawia smak.

Wesoły Romek
1 rok temu

Dla poprawy smaku proponuję konopie gotować 2-3 krotnie (oczywiście wymieniając wodę za każdym razem). Wypłucze się wtedy większą ilość chlorofilu. Do samego mleka można dodać np. masła aby zwiększyć ilość tłuszczu w którym rozpuszczane jest CBD, THC itp.

Anna Ostaszewska
1 rok temu

Mleko kokosowe ma dużo tłuszczu, zależy od producenta, np. Real Thai ma podane na opakowaniu 17% tłuszczu. Czy zastosowanie takiego mleka dałoby wyższą wydajność?

Maciej Kowalski
1 rok temu
Odpowiedź do  Anna Ostaszewska

Tak, na pewno większa zawartość tłuszczu pozytywnie wpływa na wydajność 🙂 Kokosowe też sprawdzaliśmy i faktycznie jest nieco lepiej, choć 100% wydajności nigdy nie należy oczekiwać

[…] Sprawdź też: Jak przygotować mleko konopne z CBD? [EKSPERYMENT na życzenie Inwestora] […]

[…] ZOBACZ TEŻ: Mleko z CBD? Przeprowadziliśmy eksperyment!– Określenie tożsamości rośliny na podstawie jej typowego DNA umożliwia niezależną, wiarygodną i statystycznie ważną identyfikację, bardziej niż jakikolwiek inny parametr biologiczny, jaki mieliśmy do tej pory. Wszystko to wynika z faktu, że sekwencja DNA szczepu jest wyłącznym źródłem jego tożsamości – uważa Asaf Salmon, genetyk odpowiedzialny za opracowanie systemu. […]

Łukasz Romanowski
1 rok temu

a może od a do z zrobić konopne mleko a nie mleko z dodatkiem ? czyli 100 % roślinne z konopii ?

Maciej Kowalski
1 rok temu
Odpowiedź do  Łukasz Romanowski

Oczywiście można z konopi 🙂

Bartek
1 rok temu

Czy da się wyciągnąć jeszcze więcej CBD w tym mleku?
Bo jeśli jest 2% CBD w suszu, to z 20 gramów powinno być chyba 400 mg, a nie 215, czy 250, chyba że coś źle policzyłem

Maciej Kowalski
1 rok temu
Odpowiedź do  Bartek

Policzone prawidłowo – ale nie oczekujmy po domowej metodzie 100% wydajności 🙂

Marcin
1 rok temu
Odpowiedź do  Bartek

W zwiększeniu wydajności procesu pomóc może wydłużenie czasu gotowania. Nie dysponuję co prawda sprzętem laboratoryjnym, którym mógłbym moje spostrzeżenia zweryfikować. Niemniej, wydłużenie czasu gotowania do 15 – 20 minut odczuwalnie zwiększa działanie relaksujące :). Ciekawym byłoby oprócz oznaczenia samej ilości CBD całego profilu kannabinoidowego zawartego w takim mleczku.

Maciej Kowalski
1 rok temu
Odpowiedź do  Marcin

Tak, można spodziewać się faktycznie, że dłuższe gotowanie zwiększy wydajność. Co do profilu to spodziewać się należy, że będzie prawie identyczny z tym naturalnie występującym w roślinie 🙂

Paw
1 rok temu

Żadna kradzież, dzika jest niczyja 😉

Paw
1 rok temu

Polecam zerwać siejkę w sezonie(im więcej tym lepiej), która nie pilnowana może mieć więcej THC. Przynajmniej godzinę gotować w wodzie(dekarboksylacja) i 15 min w 2 litach mleka. Uciecha gwarantowana :).

Dzięki temu sposobowi nie musimy sponsorować czarnego rynku, trochę przyoszczędzimy i mamy pewność 100%-towej natury.

Maciej Kowalski
1 rok temu
Odpowiedź do  Paw

7. Nie kradnij…

Paw
1 rok temu
Odpowiedź do  Maciej Kowalski

Żadna kradzież, dzika jest niczyja

Podobne wpisy