Czy Carmagnola wróci do katalogu dopuszczonych odmian konopi?

Carmagnola to słowo o co najmniej kilku znaczeniach. Prymarnie: miasto we Włoszech nieopodal Turynu, ale też… taniec z czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej, tytuł albumu z utworami polskiego barda i poety Jacka Kaczmarskiego, odkryta w XX wieku planetoida i pseudonim pewnego włoskiego wojskowego, który stracił głowę w Wenecji (dosłownie). Nas jednak obchodzi los Carmagnoli – odmiany konopi, która ponownie ma szansę stać się legalną także w Polsce.

Jak donosi serwis HempToday, odmiany konopi włóknistych Carmagnola, CS (Carmagnola Selezionata) i Fibranova wróciły do ​​włoskiego krajowego katalogu roślin. Wcześniej, obie odmiany zostały usunięte z oficjalnego rejestru po tym, jak wygasł czas zezwolenia na ich uprawę przez stowarzyszenie Assocanapa, którego założycielką jest Felice Giraudo (nieoficjalnie wspominano też o przypadku przekroczenia 0,2 proc. THC wykrytego w jednej z upraw na terenie Niemiec).

Potwierdzenie ponownego wpisu znaleźć można we włoskim Dzienniku Urzędowym.

By nasiona włoskich odmian konopi mogły powrócić też na cały unijny rynek potrzeba jednak czasu. Jak informują przedstawiciele Assocanapa, procedura może potrwać aż do jesieni. Wynika to z przepisów unijnych, które stanowią, że aktualizacja rejestru legalnych odmian konopi ma miejsce raz na pół roku.

NIE PRZEGAP: To będzie prawdziwa rewolucja! Ubrania z konopi hitem mody i świetnym pomysłem na biznes

W tle ewentualnych zabiegów nad przywróceniem legalności włoskich odmian należy odnotować inny istotny aspekt…

– Teoretycznie do legalnej uprawy w Polsce dopuszczone są odmiany z unijnego wspólnego katalogu roślin uprawnych. Jednocześnie ustawodawca określił dopuszczalny limit zawartości THC na 0,20%. Nie wszystkie odmiany z katalogu spełniają ten warunek! W niektórych państwach unijnych reżim prawny jest inny, gdzieniegdzie dopuszczalne są szersze widełki jeśli chodzi o pomiar itd. – skutek jest taki, że możemy być przegrani na starcie poprzez nieodpowiedni dobór odmiany. Poszukiwanie za wszelką cenę odmian o najwyższym stężeniu CBD niesie ze sobą nieuchronnie ryzyko wysokiego stężenia THC – pisze w swoim blogu w NaTemat.pl Maciej Kowalski, właściciel Kombinatu Konopnego.

Jak to się ma do odmian włoskich?

– Z mojego doświadczenia najczęstsze przypadki przekroczeń dotyczą odmian: Białobrzeskie, Carmagnola/CS, Finola i Kompolti. Całkowicie bezpieczne w mojej ocenie są wszystkie odmiany rumuńskie i francuskie, natomiast osobiście unikam odmian węgierskich i (niestety) polskich. W sejmowej komisji rolnictwa trwają prace nad możliwością podwyższenia dopuszczalnego limitu THC, ale póki chcąc uniknąć problemów trzeba się trzymać poniżej 0,20% – dodaje Kowalski.

Jest więc cień nadziei na to, że jeśli włoskie odmiany konopi trafią ponownie na listę odmian dopuszczonych do upraw na Półwyspie Apenińskim, to równolegle w Polsce dojdzie do liberalizacji prawa wobec konopi, także tych z wyższą zawartością THC.

Do tematu wrócimy.

(oprac. Łukasz Malina)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry