Prawo 13 kwietnia 2022

Co w trawie piszczy #4 – sprawa pochodnych THC w USA

Czy urzędnicy państwowi mogą uprzykrzyć życie konopnym przedsiębiorcom? Chciałoby się móc odpowiedzieć na to pytanie stanowczym „nie”. Niestety, do tego jeszcze długa droga. Tym razem nie mówimy jednak o Polsce, lecz o USA, a dokładniej stanie Georgia. To właśnie tam „wojować” próbowała nadgorliwa pani prokurator – na szczęście jej zapędy w blokowaniu konopnych biznesów zostały tymczasowo wstrzymane.

Cała sprawa dotyczy pochodnych 9-delta-tetrahydrokannabinolu, czyli aktywnego psychoaktywnie kannabinoidu, który potocznie zapisujemy w skróconej formie THC. Konkretnie chodzi o delta-8-tetrahydrokannabinol i delta-10-tetrahydrokannabinol.

Sytuacja prawna d-8-THC oraz d-9-THC w USA jest skomplikowana – wszystko z powodu ustawy Farm Bill z 2018, znanej również jako The Agricultural Improvement Act z 2018. Ten akt wyraźnie stwierdza, że ​​wszystkie pochodne, izomery i kannabinoidy w konopiach są legalne pod warunkiem, że produkty końcowe zawierają dopuszczalną ilość delta-9-THC. Ustawa nic nie wspomina o d-8-THC czy d-10-THC.

W myśl zasady „co nie jest zabronione, jest dozwolone” sprzedawcy vape penów z Atlanty postanowili tworzyć produkty do vapowania właśnie z tymi kannabinoidami. Nie spodobało się to jednak pani prokurator Patsy Austin-Gaston, która postanowiła zarekwirować towar zawierający d-8-THC i d-10-THC warty kilka milionów dolarów.

Na szczęście „pracę” utrudnił jej sędzia Sądu Najwyższego Hrabstwa Fulton Craig Schwall,  który wydał 30-dniowy nakaz powstrzymania pani prokurator od ścigania osób za sprzedaż lub posiadanie tego typu ekstraktów konopnych.

„Mam obawy, że to może, ale nie musi, być nieuczciwy prokurator”  – powiedział Schwall. „Myślę, że niektóre priorytety prokuratorskie mogą być niewłaściwie rozmieszczone”.

Orzeczenie zapadło w sprawie pozwu złożonego przez dwóch właścicieli sklepów vapingowych w hrabstwie Gwinnett, którzy chcą, aby dwa ekstrakty – delta-8 i delta-10-THC – zostały uznane za legalne w Georgii. Zazwyczaj sprzedaje się je w kartridżach, nalewkach, gumach do żucia i innych przysmakach.

„Nie ścigajmy ludzi i nie zabierajmy im wszystkich rzeczy, jeśli istnieje uzasadniona wątpliwość, czy jest to legalne” – powiedział Page Pate, adwokat związany ze sprawą.

Decyzja sędziego o zakazie dla nadgorliwej pani prokurator napawa optymizmem, lecz niestety nie zwróci straconych pieniędzy biznesom, których zapasy magazynowe zostały „zamrożone”. Dobrą informacją jest natomiast to, że wstrzymanie działań pani prokurator może stać się precedensem w skali całego stanu.

Co dalej z pochodnymi delta-9-THC w USA?

Wiele stanów podjęło ostatnio działania mające na celu zakazanie lub ograniczenie stosowania produktów zawierających delta-8-THC. Według Greenway Magazine i CBD Oracle 18 stanów uregulowało, ograniczyło lub zakazało stosowania delta-8 THC.

Kolejne cztery stany (Alabama, Illinois, Oklahoma i Oregon) rozważają podjęcie działań. Zatem w 28 stanach oraz w Waszyngtonie produkty zawierające delta-8-THC są legalne zgodnie z prawem stanowym.

Ponieważ agencje federalne koncentrują się na produktach zawierających delta-8-THC, prawdopodobnie więcej stanów podejmie działania mające na celu regulację, ograniczenie lub zakazanie takich produktów na swoim terytorium.

(Bartek Święcicki)

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze

Podobne wpisy